Jak część z was wie, w USA byłam w sumie kilka razy. Z reguły jeździłam do pracy. Obecnie panoszę się zwiedzając <3 i jest wspaniale!
Przy okazji organizacji wycieczki zaczęłam jednak trochę wspominać stare czasy. Praca za granicą jest dość specyficzna, każdy kto tego próbował tak wam powie. Praca w USA ma jednak swój wyjątkowy psztyczek ; ). Amerykanie to hmm… powiedzmy sobie wyjątkowy naród. Podzielę się z wami kilkoma cukierkami, które mi się przytrafiły.

Praca za granicą

Oj tak.. prosto z życia cytat wzięty. Ja rozumiem, że nie każdy musi wiedzieć gdzie jest Polska, nie jesteśmy aż tak ważnym państwem, ale nie włączajcie nas do Rosji! Nie czuję żadnego przywiązania do Rosjan… Dodatkowo jak już udało mi się wyjaśnić, że Polska to inny kraj, klienci nie potrafili zrozumieć jak to jest możliwe że mamy swój własny język! Mam wrażenie, że ze wszystkiego to był dla nich jeden z największych szoków. No bo po co miałby istnieć inny język niż angielski, hiszpański i francuski? I w sumie o języku też pewnie jakiś komiks zrobię ; ). Co było równie ciekawe, wielu amerykanów nie potrafiło pojąć, że mówię tak dobrze po angielsku i bez akcentu jaki z reguły mają tamtejsi imigranci. No cóż, z czasem przyzwyczaiłam się, że amerykanie postrzegają pewne rzeczy inaczej ; ). Trudno ich winić za inność : ).

Praca za granicą – warto?

Jeśli jeszcze jesteście na etapie studiów i zastanawiacie się co robić w wakacje, naprawdę zachęcam was do wyjazdu do pracy za granicę. Będzie to niezapomniane doświadczenie dla każdego. Różnice kulturowe są ogromne i jednocześnie wspaniałe. Codziennie nowi ludzie, dziwne jedzenie i ogromna ilość potyczek ; ). Jest to też najlepszy sposób do nauki języka. Nigdy nie byłabym tak swobodna w angielskim gdybym nie jeździła do US co roku przez kilka lat. Pracowałam jako kelnerka również w Polsce i gwarantuję wam, ze te doświadczenia są zupełnie inne.

A wy macie jakieś ciekawe przygody z zagranicą związane?

Pozdrowionka,
Smiley

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress