Ciągle mam wrażenie jakbym dopiero wróciła z Islandii, niestety czas szybko leci! Relacje z wycieczki znajdziecie we wcześniejszym wpisie: Road Trip po Islandii – część I

Tymczasem w dzisiejszym wpisie przedstawię wam ponad 20 przydatnych informacji związanych z wyjazdem na Islandię oraz kosztorys : ).

Wskazówki

Na wstępie zapraszam na filmik:

Poszerzone informacje:

  1. Islandczycy mają bardzo swobodne podejście do kierunkowskazów. Ci co ich używają to najprawomocniej turyści. Jak będziecie parkować tyłem to pewnikiem was ktoś strąbi.
  2. Na całej Islandii są chyba tylko stacje benzynowe samoobsługowe. Miejcie więc ze sobą kartę płatniczą. Jeśli tankujecie opcję „full tank” to automat zablokuje wam najpierw kwotę jak dla tira, a potem odda wam to czego nie zużyliście. Paliwo kosztowało około 185 koron islandzkich za litr. Za diesla 195.
  3. Woda z kranu na jest pitna i ogólnie dobra. Poza tą z Reykjaviku. Pitna pewnie nadal jest, ale śmierdzi strasznie.
  4. Termos i kubek termiczny będą waszymi przyjaciółmi o ile nie chcecie splajtować na herbatkach i kawkach na trasie… A na niektórych bezdrożach w ogóle nie będziecie mieć gdzie jej kupić.
  5. Sprawdźcie czy w waszym samochodzie jest odtwarzacz na płyty lub wejście USB. Radio islandzkie mają jak najbardziej okej, muzykę puszczają zarówno w ich rodzimym języku jak i po angielsku. Problem w tym, że radio lubi tracić zasięg. I do tego puszczają sporo audycji, w których dość długo gadają (oczywiście w jedynym słusznym tam języku ; )).
  6. Islandia jest droga. Najtańszy sklep z jedzeniem to Bonus. Na pewno nie przegapicie bo straszy pijaną świnką w logo. Na północy nie pojawia się jednak za często, więc radzę zrobić zakupy na zapas.
  7. Nie martwcie się ze będzie wam zimno na noclegach, zwykle jest tak nagrzane, że będziecie uchylać okna. Nawet w drewnianych domkach kempingowych, które na pierwszy rzut oka wyglądają bardzo licho. Polecam jednak hostele – spotkacie tam naprawdę masę ciekawych ludzi z różnych krajów. W tym sporo Australijczyków. I oczywiście Polaków, ale Ci będą tam raczej pracować. Podobno można tu ładnie zarobić. A sami Islandczycy chętnie Polaków zatrudniają – według nich mamy w naturze prace i nasza norma to 150% normy Islandczyka.
  8. Nie rzućcie się na pamiątki z kamieni wulkanicznych. Kosztują krocie, a same kamienie pozbieracie za free na całej Islandii. Ludzi od handmade w Polsce jest masa, więc na pewno chętnie wam pomogą w zrobieniu kolczyków lub ozdobnika na świeczkę.
  9. Wtyczki są takie jak u nas. 
  10. Z innymi turystami nie rozmawia się o mięsie. Jest tak drogie ze wszyscy skłaniają się ku lekko wegetariańskiej diecie.
  11. Wbrew pozorom Islandczycy do gaduły. Dają jednak sporo fajnych wskazówek wiec słuchajcie :).
  12. Ograniczenia drogowe to na trasie 90km/h, w mieście 50km/h. Jeśli zapomnicie o zwalnianiu przypominajka, w postaci smutnej minki na pewno wam o tym przypomni.
  13. Gdy mocno wieje od oceanu to lód na lagunie cofa się pod lodowiec, warto więc nocować w okolicy, aby w razie potrzeby wrócić do laguny, bo widok jest nieziemski.
  14. W październiku na Islandii nie jest przesadnie zimno, ale wieje, więc zabierzcie ubrania na cebulkę i coś przeciwwietrznego.
  15. Polecam Geocaching. Dzięki niemu znajdziecie kilka miejsc mniej obleganych.
  16. Warto zjeżdżać z 1, bo choć to najlepsza (poza odcinkiem na wschodzie) droga na Islandii to niekoniecznie najciekawsza. Patrzcie na znaki, bo bardzo często kierują do ciekawych miejsc do zobaczenia, o których mogliście nie wiedzieć. Na południu będziecie spotykać też już znacznie więcej turystów, możecie częściowo podążać za nimi :). Zapewne idą/jadą w ciekawym kierunku.
  17. Uważajcie na firmy od których bierzecie samochód. Niektóre oprócz opłaty za samo wypożyczenie chcą również depozyty. Nie każda firma ma w podstawowej cenie dwóch kierowców. Dokładnie sprawdzajcie też co zawiera ubezpieczenie. Zwróćcie uwagę na ubezpieczenie szyby – kamyczki będą was atakować z każdej strony.
  18. Jeśli się uprzecie zrobić sobie bazę wypadową w Reykjaviku i nie wypożyczać samochodu to znajdziecie trochę autobusów/wycieczek, które was obwiozą po okolicy, ale raczej nie dalej niż 300 km. A tak naprawdę to druga strona wyspy jest najbardziej zachwycająca.
  19. Sprawdźcie poziom płynu do spryskiwaczy, jak wszystko jest drogi, a będziecie go bardzo dużo używać.
  20. Polubicie schody. Do wielu wodospadów zamiast ścieżki są właśnie schody.
  21. Samochód – jeśli będziecie się trzymać okolić głównej trasy przyjedziecie nawet Hyundaiem i20 czy Volkswagenem Polo. My miałyśmy większy samochód z napędem na 4 koła (Dacia Duster), bo w sumie nie wiedziałyśmy dokładnie gdzie pojedziemy, ani na jakie warunki trafimy – a tak jak mówiłam na Islandii wieje, więc w cięższym samochodzie czułyśmy się bezpieczniej :).
  22. Ceny pamiątek są dość podobne na całej wyspie. Wszędzie jednak drogie. Jeśli lubisz koszulki możecie znaleźć je naprawdę w fajnej jakości, ale w cenie 3500 ISK. Tanio nie jest jak wszystko na Islandii. W wielu miejscach mają jednak promocje 3+1 za free (Ja obkupowywałam rodzinkę więc nie pogardziłam ;-))

Koszty

Wiadomo, że wszystko w waszym przypadku może wyglądać inaczej – wystarczy, że wybierzecie tańszy samochód i będziecie nocować w namiocie. Z Martą miałyśmy jednak założenie, że nie będziemy na tym oszczędzać (oszczędzałyśmy na jedzeniu).

Termin: 8.10 – 17.10 (9 dni)

Przelot: 1400 zł na osobę w dwie strony.
My leciałyśmy SASem z Wrocławia do Kopenhagi i z Kopenhagi do Reykjaviku i w drugą stronę tak samo.

Noclegi: 1658 zł na osobę.
Nocowałyśmy w różnych miejscach rozłożonych przez całą wyspę, były to głównie guesthousy i hostele. Wszystko wyszukiwałyśmy przez booking.com

Samochód: 3250 zł za 9 dni
Paliwo: 1035 zł = 4 tankowania (ostatnie niepełne)
Benzyna około 185 ISK/litr
ON około 195 ISK/litr

Jeździłyśmy Dacia Duster Disel 4×4
Nasza wypożyczalnia: http://www.carrentaliceland.com/. Polecam! Bardzo miła obsługa, fajny samochód z szerokim pakietem ubezpieczeń i dwoma kierowcami w cenie.

Na osobę te podstawowe koszta wyszły nas około: 5452 zł
Praktycznie całe jedzenie zabrałyśmy ze sobą, z tym że na większości noclegów miałyśmy śniadanie w cenie, więc korzystałyśmy ile wlezie ; ). Plus owocki zgarniałyśmy na drogę : ).

Inne koszta, które mogą wam się pojawić:

  • Wjechanie na jezioro polodowcowe w Ice Lagoon kosztuje 5000 ISK ~ 175 zł.
  • Oglądanie wielorybów w Akureyri zaczyna się od mniej więcej 12000 ISK ~ 420 zł.
  • „Obiad” to koszt rzędu minimum 2000 ISK ~ 70 zł bez picia. I mówimy tu o czymś w rodzaju Hamburgera.

Gdybyście mieli jeszcze jakieś pytania to zadawajcie je w komentarzach ; )

Pozdrowionka,
Smiley

PS. Jeszcze raz zapraszam na:
Wpis z relacją: http://blog.smiley-project.pl/road-trip-po-islandii-czesc-pierwsza/
Youtube Smiley Project: https://www.youtube.com/channel/UC2FzAjRF4kqm0C0NRsQlHGg

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress