Całkiem niedawno moja firma brała udział w Dolnośląskim Festiwalu Nauki w ramach którego prowadziliśmy dwa wykłady:

Oba świetne, ale ten wpis tyczy się tego drugiego : ).

Umysł w Ogniu czyli rower do ciebie mówi

Takimi żarcikami urzekają mnie koledzy z pracy. Zawsze miło wiedzieć, że wszyscy myślą o nas jak najlepiej i nie mają nas za wariatów ; ).
I akurat w tym wypadku nie za wariata mnie miał! (Chociaż w sumie licho go tam wie)

Ale o co tak dokładniej chodzi?

Umysł w ogniu

Prawda jest taka, że urojenia, lęki, objawy psychotyczne nie zawsze świadczą o chorobie psychicznej.  Istnieją choroby, które na pierwszy rzut oka wrzucałyby chorego od razu do zakładu psychiatrycznego, a tak naprawdę są całkowicie uleczalne, ba! nie mają nic z naszą psychiką wspólnego.

Susannah Cahalan

W 2009 roku młoda dziennikarka zaczęła wierzyć, że w jej mieszkaniu doszło do inwazji pluskiew, przed którą ostrzegały ówcześnie amerykańskie media. W jej mieszkaniu nic jednak nie znaleziono. Wkrótce po tym zaczęła bezpodstawnie oskarżać swojego chłopaka o zdradę. Paranoiczne myśli zaczęły ją atakować z każdej strony. W końcu Susannah poddała się badaniom. Niestety lekarze „zdiagnozowali” u niej jedynie przemęczenie. Choroba postępowa, Susannah zaczęła mieć napady lękowe i psychozy. Pacjentką dogłębniej zainteresował się dopiero doktor Souhel Najjar. Po analizie dotychczasowych badań i przeprowadzeniu dokładnego wywiadu poprosił ją, aby narysowała zegar. Dał jej kartkę i długopis. Susannah wpisała wszystkie 12 godzin jedynie po prawej stronie tarczy zegara. U doktora Souhela zapaliła się czerwona lampka. Po wykonaniu dodatkowych badań u dziennikarki stwierdzono zapalenie mózgu. Wykryto u niej przeciwciała przeciwko receptorom NMDA (o przeciwciałach pisałam krótko >>tutaj<<). Choroba wyjaśniła tajemnicę postępującej dezintegracji osobowości. Susannah poddana została immunoterapii i w krótkim czasie wróciła do zdrowia. Swoje przeżycia opisała w książce „Umysł w ogniu„. Książka zadedykowana jest „wszystkim bez diagnozy”.

Historia jest oczywiście na wiele sposobów przerażająca. Mnie jednak najbardziej martwi fakt, że choroba ta została opisana dopiero w 2007 roku, czyli zaledwie 2 lata przed zachorowaniem Susanny. Ile osób wcześniej zostało źle zdiagnozowanych? Ile zmarło z tego powodu? (Choroba ta nieleczona jest najczęściej śmiertelna). Ile jest jeszcze chorób, o których istnieniu nie wiemy, a przez które umiera steki ludzi. Niska świadomość o tego typu schorzeniach dodatkowo tą sytuację pogarsza… W obliczu tego wszystkiego słuchanie jak nasz polski rząd po raz kolejny wałkuje ten sam temat, zamiast walczyć o zwiększenie liczby prowadzonych badań, aby w przyszłości móc lepiej leczyć wszelkie (również jeszcze nie znane) choroby, jest po prostu śmieszne. A ostatecznie już nie o aborcję tu przecież chodzi, ale wszystko inne co wynika z tej ustawy. Jak ktoś dobrze napisał „nie chcesz aborcji, to jej nie rób”. Niezależnie od tego czy sama usunęłabym dziecko z gwałtu, każdy powinien mieć prawo decydowania.  I to tyle mojego w tym temacie.

Zachęcam do posłuchania Susannah podczas TEDxAmsWomen 2013. Ja z wrażenia traciłam oddech.

Na podstawie książki został nakręcony film, który miał już premierę podczas Festiwalu Filmów w Toronto. Mam nadzieję, że pojawi się również i w polskich kinach. Szczerze zachęcam do lektury i oglądania filmu.

Pozdrowionka,
Smiley

PS. Patryk pojawił się również w komiksie „Kadrowa” ; ).

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress