Konferencja WroBlog – ostatni komentarz

Temat już trochę obgadany, ale mam jeszcze jedną drobną rzecz, o której chcę powiedzieć!
radzka

No i właśnie o sukienkę chodzi : ). A sukienkę miała taką:

Screenshot_1 Screenshot_2

Źródła screenów: https://www.youtube.com/watch?v=8YY-EjlMFf0

Jak więc widać, sukienka jest prześliczna! Sama bym jej pewnie w życiu nie założyła – w mojej szafie szaleństwem są paski, kratka czy batman (lol), poza tym ogólnie mało sukienek noszę. Potrafię jednak docenić jak coś jest ładne : ). Więc doceniam!

Zachęcam do obejrzenia filmiku ze źródła, można zobaczyć sukienkę w całej okazałości i jeszcze usłyszeć trzy grosze o konferencji, która jak już pisałam w którymś z wcześniejszych wpisów była super! : )

Pozdrowionka,
Smiley

PS. Możecie zauważyć, że powstała nowa kategoria na blogu „Zaorane Pola”. Marsa uznała, że pojawia się na tyle często w komiksach, że powinna mieć własną kategorie. No to ma ; ).
PS 2. Dlaczego „Zaorane Pola”? Nie wiem. Wyszło jakoś tak od słowa do słowa : ).
PS 3. Scenka z komiksu tak w sumie nie wyglądała, bo siedziałam dość daleko i Radzkę mało co widziałam – ale to już mało istotny szczegół :P.

 

Piwne rozmowy

Przy piwku z reguły rozmowa dobrze się klei i często schodzi na dziwne tory… Czasami wystarczy też jedno wtrącenie i całość nabiera zupełnie nowego znaczenia ; ).

ksiadz

Występują:
Marsa aka Marszowickie Pola
R
afcio : )

Dodam jeszcze, że piwko było pokonferencyjne, więc przy okazji pozdrawiam całą ekipie z WroBlog! Świetna konferencja i mega after : D – czekam na więcej!

Pozdrowionka,
Smiley

PS. Mam nadzieję, że żadnego katolika nie uraziłam ; )

Kiedy dosłowność trafia nas znienacka

komiks-latarnia

Też was czasami uderza dosłowność tego co powiedzieliście? Nami troszkę wstrząsnęło, po czym wybuchłyśmy głośnym śmiechem, rozmówca Marty również (pozdrowienia dla Jarka!).

Przy okazji widoczek z latarni w Gąskach polecam ;). Trochę schodów jest, ale zdecydowanie warto! W ramach innej ciekawostki odnośnie Gąsek – zamiast szczekających psów możemy usłyszeć tam pianie kogutów, o jedzenie będą natomiast żebrać kury. Zdziwiłam się wręcz, że nie gęsi… może mniej smaczne? Licho wie…

20150912_140234

Tymczasem wracam do pracowej rzeczywistości – urlopie czemu tak szybko minąłeś!?

Pozdrowionka,
Smiley

Geocaching

Nowa seria! Keszykowe przygody : D. Poniżej pierwsza – prosto z Sopotu!

kesz

Gra Geocaching

Dla niewtajemniczonych gecaching to gra terenowa, która polega na znajdywaniu ukrytych skrytek – tzw. keszyków. Z reguły ukryte są w ciekawych miejscach, niektóre zawierają przedmioty do wymiany. W każdym jednak znajdziemy logbook, w którym odnotowujemy znalezienie keszyka ; ). Założyciele skrytek wrzucają lokalizacje ich ukrycia na specjalny serwis, gdzie inni mogą o nich przeczytać, a przy okazji dowiedzieć się czegoś ciekawego o danym miejscu ; ).

Pierwszy raz usłyszałam o tej grze podczas wizyty u mojej siostry w USA. Zaintrygowało mnie grzebanie w fontannie ; ). Potem jakoś mi ta gra umknęła, ale ostatnio zamiłowanie wróciło. Podczas urlopu  nad Bałtykiem razem z Martą (Marszowickie Pola) złowiłyśmy kilka keszyków, przy okazji oglądając piękne sopockie wille (niektóre ukryte w krzakach…).

Podczas szukania skrytek powinniśmy zachowywać się dyskretnie, aby nie przyuważyli nas mugole – nam to różnie wychodziło, jak zresztą widać na powyższym komiksie ; ). Na szczęście przyłapał nas inny gracz, chyba nawet założyciel owej skrytki ; ).

Z całego miejsca polecam grę! Jest to trochę inny sposób na zwiedzanie miast – tymbardziej, że skrytki są ukryte na całym świecie, nawet na autostradach : P.

Polecam przeczytanie więcej o grze:

kesz02kesz03

kesz04 kesz05

Pozdrowionka,
Smiley

Śmierć w koralowcu

Bałtyk i wyludnione miasteczka mają to do siebie, że wena wreeee. Kiedy jednak na głos dyskutuje się o planie potencjalnego kryminału, można zaobserwować ciekawe reakcje osób  postronnych, które usłyszą wyrwany z kontekstu fragment ; ).

koral

Nie żebyśmy nie były do tego przyzwyczajone ; ). Za każdym razem miny przechodniów są hmm.. zaciekawione? zaintrygowane? zbulwersowane? : P

Więcej o pomyśle napisała Marti:

marszowickie

Tymczasem urlop mija w zastraszającym tempie. Mijając kolejne nadmorskie miejscowości zbliżam się do momentu kiedy będę musiała się z nimi pożegnać i ruszyć w trasę powrotną do Wrocławia. Na razie jednak rozkoszuję się widokiem morza i smacznym jedzeniem ; ).

Pozdrowionka!
Smiley

Taka sytuacja

Taka oto sytuacja nam się przytrafiła…

taka-sytuacja

 

Nie wiem czy wy też tak macie, ale ja i Marta (Marszowickie Pola) tak… Znamy się już te kilka lat (no dobra kilkanaście!) i nie raz nie dwa zdarzało nam się spędzać razem sporo czasu. Jednak po kilku dniach 24h/dobę z jedną osobą trzeba sobie dać ciutkę odpocząć. Klapnięcie z książkami wydaje się całkiem racjonalne. Jak nie książki to jedna kmini nad opowiadaniem, druga zarysowuje paragony. Co kto lubi. Fakt faktem taka sytuacja zdarzyła nam się już kilkakrotnie i nadal najbardziej podoba mi się stwierdzenie, że uczymy się do kampanii wrześniowej : ).

Czy takie już mamy czasy, że widok młodego (hue hue) człowieka z książką świadczy o oblanych egzaminach? ~~Smutkiem powiało~~

Tymczasem cieszę się dalej szumem morza, świeżą rybą, parawanami, pięknym zachodem słońca i nadmorskim zapachem, no i wchłaniam jodek – trzeba zgromadzić zapasy ; ). Moje stópki też się cieszą:

stópki

 

Pozdrowionka!
Smiley

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress