Bezczelnie pomysł podkradłam Olhik : ) Chciałam jednak podejść do tematu ze swojej (ciutkę innej) strony.

Zdjęcia v rzeczywistość

W normalnych okolicznościach ZAWSZE! mam grzywkę, pełną zasłaniającą całe czoło i w większość brwi. No i ciągły uśmiech (nie jestem Smiley bez powodu!)… Jak robię zdjęcia do dokumentów to pierwsze co każą mi zrobić to zaczesać grzywkę – i to jest jedyny moment kiedy nienawidzę Mickey Mouse (patrz czółko) – zaraz po tym mam zmniejszyć uśmiech i najlepiej zębów nie pokazywać… A ponieważ mam bardzo przyległe do głowy uszy to muszę wszystkie włosy zaczesać za nie, aby były lepiej widoczne. No szczerze mówiąc nie wiem jak ludzie np. na lotnisku mają powiedzieć, że ja to ja. Tym bardziej, że najczęściej mam jeszcze okulary na nosie. Takwiem owal twarzy i inne takie… no ale SERIO!? SERIO!? Ja sama siebie na tych zdjęciach nie poznaję : /. Już nawet nie wspominając o tym, ze na zdjęciach ze wszystkich moich wiz wyglądam jak kryminalista! No wiecie jak to na filmach jest, jak stawiają zmaltretowanego złoczyńcę przed tą śmieszną paskowaną ścianą i się każą odwracać z każdej strony. Ja dokładnie tak na tych zdjęciach wyglądam. Nic tylko ładować do paki. Sama bym siebie wystraszyła.

Temat jest mi o tyle świeży, że jestem w trakcie planowania podróży do USA. Akurat wizę mam jeszcze ważną 5 lat, ale moje koleżanki wypełniają papiery. A to łatwe nie jest! ; )

 

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress